Szefowie dużych amerykańskich koncernów węglowych (Arch Coal, Cloud Peak Energy, Peabody Energy, itp.) rozumieją skutki swojej działalności dla klimatu i oficjalnie opowiadają się za koniecznością ochrony klimatu. Jednakże z uwagi na dotychczasową politykę rządu, sprowadzającą się do spadku rentowności kopalń i elektrowni węglowych (gros przedsiębiorstw zgłosiło upadłość), zabiegają o środki z budżetu państwa na sfinansowanie kosztów przemysłowego stosowania technologii CCS (Carbon Capture and Storage).
Ostatnio w dyskusjach gremium rządowego i wśród kongresmenów rozważano problematykę społecznych kosztów nadmiernej emisji CO2. Wskazywano przy tym, czy rzeczywiście działalność człowieka jest główną przyczyną zmian klimatycznych, czy bardziej jest to spowodowane naturalnymi wahaniami aury.
Z końcem lutego br. wiodący reprezentanci największych amerykańskich koncernów węglowych wypracowali swoje stanowisko w kwestii zmian klimatycznych.
- Rozpoznajemy nie tylko zmiany klimatu, lecz naszą winę, w jego zmianach. Nie możemy cofnąć się do przeszłości, musimy zaakceptować troskę o zmniejszenie emisji CO2, aby niweczyć jego negatywny wpływ na klimat. Jest to polityczna rzeczywistość, jest również egzystencjalna rzeczywistość, o którą także musimy się troszczyć – napisali między innymi w stanowisku.
Szefowie największych koncernów węglowych – w wywiadzie dla New York Times – wykazali swoje zainteresowanie globalną poprawą klimatu i podkreślali, że chcą wnieść swój mierzalny wkład poprzez niską emisyjność stosowanych technologii. W związku z tym widzą konieczność konkretnych działań i rozpoczynają „nowe przyszłościowe przedsięwzięcia w ochronę klimatu”.
W związku z tym opowiadają się za powszechnym przemysłowym zastosowaniem technologii CCS (Carbon Capture and Storage), czyli sekwestracji dwutlenku węgla, co polega na oddzielaniu i wychwytywaniu ze spalin dwutlenku węgla, w celu ograniczenia jego emisji do atmosfery, a także dalszym wykorzystaniu go w przemyśle spożywczym i chemicznym. W większości ma on być jednak po prostu składowany. W ten sposób istnieje szansa dla koncernów węglowych w zakresie perspektywicznego rozwoju wydobycia i wykorzystywania węgla, a także ochrony setek tysięcy miejsc pracy. Aby proces ten urzeczywistnić niezbędne są jednak „subwencje państwowe”.
Prezydent USA, Donald Trump musi to jednak przeforsować w Kongresie, przy zatwierdzeniu planu budżetu na 2018 rok.
Warto dodać, że technologia CCS wiąże się z dużym ryzykiem oraz wysokimi kosztami. Dotychczas tylko kilka przedsiębiorstw zdecydowało się ją zastosować, w USA i Kanadzie. W tym roku pojawią się nowe projekty zastosowania CCS.
Przesłanie amerykańskich koncernów węglowych brzmi: „kopalne, organiczne źródła energii będą jeszcze dziesiątki lat wykorzystywane i dominować będą w zaopatrzeniu w energię. Natomiast przy pomocy technologii CCS świat może przyczynić się do zminimalizowania emisji CO2, a do tego niezbędne są subwencje państwa”. Innymi słowy tylko subwencjonowanie CCS pozwoli przeżyć amerykańskiemu przemysłowi węglowemu.
Źródło: Klimaretter.info; marzec 2017r.

.

Internetowa Gazeta Regionalna

 

Adres redakcji:
21-010 Łęczna, ul. Targowa 23  
(zapraszamy na 1 piętro)
www.e-pojezierze.pl
e-mail: redakcja@e-pojezierze.pl

.

Redaktor Naczelny

tel. 602 406 545
.
Biuro Reklamy
tel. 602 811 876