Historia Polski

  • Chocim 1621. Bitwa pięciu armii (część 1.)

    Najpierw była klęska pod Cecorą

    2 września 1621 roku pod Chocimiem spotkały się w śmiertelnym zwarciu tureckie wojska sułtana Osmana II i siły Rzeczypospolitej dowodzone przez hetmana wielkiego litewskiego Karola Chodkiewicza. Wojska polsko – litewsko – kozackie liczące około 55-60 tys. żołnierzy (nie licząc czeladzi obozowej, która w bitwie odegrała jednak istotną rolę) okopały się pomiędzy urwistymi brzegami Dniestru, a pokrytymi lasem wzgórzami, gdzie tyły zabezpieczał zamek i warowna cerkiew silnie obsadzona piechotą. Ponad 100 tysięczna armia turecko – tatarska zajęła pozycje na wzgórzach naprzeciw polskich pozycji(1). Wojska Chodkiewicza stanęły przed trudnym zadaniem, jeszcze bardziej skomplikowanym przez ubiegłoroczną klęskę wojsk Rzeczypospolitej i śmierć hetmana Żółkiewskiego pod Cecorą.

  • Daleko od racjonalności – wydatki wojskowe II RP

    1466 wejść do 05 stycznia 2022 r.

    W okresie pokoju polskie siły zbrojne składały się z 30 dywizji piechoty i 40 pułków kawalerii. Należały więc do stosunkowo licznych i w latach 1926 – 1939 ich stan wraz z oddziałami KOP wahał się od 280 do 330 tys. żołnierzy i oficerów. Taka ilość żołnierzy mocno obciążała budżet państwa. Jednocześnie duża liczba jednostek, przy braku środków, prowadziła do zbyt małej liczby żołnierzy w pododdziałach, co utrudniało szkolenie, a ponadto czyniło dywizje czynne (te istniejące w czasie pokoju) i tak niezdolnymi do podjęcia szybkich działań w przypadku wojennego zagrożenia. Tymczasem na początku lat 30. Francja metropolitalna utrzymywała 20-26 dywizji piechoty, Wielka Brytania miała na wyspie 6 dywizji.[1]

  • Dlaczego w II RP zabrakło „Jastrzębia”

    5472 wejścia do 05.01.2022

    Jak to się stało, że polskie lotnictwo wojskowe nie było w stanie prowadzić równorzędnej walki z niemieckimi messerschmittami, junkersami czy dornierami? Na to pytanie nie znajdziemy odpowiedzi w szkolnych podręcznikach historii, będą tam jedynie ogólnikowe stwierdzenia typu – nie dało się nic zrobić, bo państwo było biedne. Tymczasem pod koniec lat 20. nasze lotnictwo miało tyle samolotów, że liczbą ustępowało tylko Francuzom. Jeśli było tak dobrze, to dlaczego wyszło tak źle? Co spowodowało, że niemieckie „czarne krzyże” musiały zwalczać przestarzałe P.7 i mało już nowoczesne P.11.

  • Dlaczego w II RP zabrakło „Jastrzębia” (2)

    Przyczyny wrześniowej klęski (2)

    Jak to się stało, że polskie lotnictwo wojskowe nie było w stanie prowadzić równorzędnej walki z niemieckimi messerschmittami, junkersami czy dornierami? Na to pytanie nie znajdziemy odpowiedzi w szkolnych podręcznikach historii, będą tam jedynie ogólnikowe stwierdzenia typu – nie dało się nic zrobić, bo państwo było biedne. Tymczasem pod koniec lat 20. nasze lotnictwo miało tyle samolotów, że liczbą ustępowało tylko Francuzom. Jeśli było tak dobrze, to dlaczego wyszło tak źle? Co spowodowało, że niemieckie „czarne krzyże” musiały zwalczać przestarzałe P.7 i mało już nowoczesne P.11.

  • Dzieje jednego lotnika...

    To był lot specjalny nad Polskę z zaopatrzeniem dla Armii Krajowej. 28 grudnia 1944 roku Handley Page Halifax Mk V o numerze LL187 GR-H z Dywizjonu Specjalnego 301 „Ziemi Pomorskiej” wystartował o godzinie 16,30 z Brindisi we Włoszech z zadaniem dotarcia do kraju i dostarczenia pomocy dla placówki „Kobuz” 312 w okolicach Rudnika nad Sanem.

  • Flota wojenna króla Zygmunta III Wazy

     

    Od kaprów po okręty Jego Królewskiej Mości

    Bitwa pod Oliwą, stoczona przez flotę Zygmunta III Wazy, z okrętami szwedzkimi jest najbardziej znanym zwycięstwem polskiej regularnej floty żaglowej. Zwycięstwem, które paradoksalnie zapoczątkowało jednocześnie upadek tej floty, zakończony bezsensowną stratą większości okrętów w Wismarze. A start był całkiem optymistyczny, bo obojętna zazwyczaj na sprawy morskie szlachta, akurat na sejmie w 1600 roku, wołała: Armata na morzu, jakby nam potrzebną była, chyba szalony nie widzi, boby to Rzeczypospolitej dało pierwsze zbawienie od ściany szwedzkiej, byle przy dobrym została porządku, na co Szwedzi się pozierając, nie bardzo by porywali się na nas.

  • Flota wojenna króla Zygmunta III Wazy

    2267 odsłon do 08.08.2021

    Od kaprów po okręty JKM

    Bitwa pod Oliwą, stoczona przez flotę Zygmunta III Wazy z okrętami szwedzkimi jest najbardziej znanym zwycięstwem polskiej regularnej floty żaglowej. Zwycięstwem, które paradoksalnie zapoczątkowało jednocześnie upadek tej floty, zakończony bezsensowną stratą większości okrętów w Wismarze. A start był całkiem optymistyczny, bo obojętna zazwyczaj na sprawy morskie szlachta, akurat na sejmie w 1600 roku, wołała:Armata na morzu, jakby nam potrzebną była, chyba szalony nie widzi, boby to Rzeczypospolitej dało pierwsze zbawienie od ściany szwedzkiej, byle przy dobrym została porządku, na co Szwedzi się pozierając, nie bardzo by porywali się na nas.

  • Historia przystępnie opowiedziana

    Książka „Zapobiec klęsce...” jest dogłębną analizą tworzenia Wojska Polskiego w niepodległej Polsce i całokształtu przygotowań II Rzeczpospolitej do ewentualnej wojny. Pokazuje co się naszym przodkom udało w tym zakresie i co niestety sknocili.

  • Kartki z kalendarza. Porwanie króla Stanisława Augusta

    Porwanie króla Stanisława Augusta Poniatowskiego przez konfederatów barskich było tak samo poważne i groteskowe zarazem, jak cała konfederacja barska.

  • Morskie przewagi hetmana Chodkiewicza

    1040 odsłon do 31.07.2021

    Początki floty wojennej króla Zygmunta III Wazy

    Po laniu jakie w 1605 roku sprawił Szwedom hetman Jan Karol Chodkiewicz pod Kircholmem, wydawać by się mogło, że odzyskanie całych Inflant jest tylko kwestią czasu. Niestety wieczny brak pieniędzy na żołd dla wojska sprawił, że jedynym skutkiem bitwy, która rozsławiła imię Chodkiewicza na świecie, był rozejm mający obowiązywać do 31 października 1608 roku. Szwedzi po takiej klęsce chętnie na niego przystali.

  • Od winchestera do mausera

    1598 wejść do 05.01.2022

    Wojsko Polskie – unifikacja uzbrojenia strzeleckiego 1919-1939

    Kiedy 17 września 1939 roku na nasze terytorium wkraczała sowiecka Armia Czerwona, świadkowie tych zdarzeń dosyć zgodnie podkreślali „dziadowski” wygląd tej armii – karabiny na sznurkach, byle jakie buty i mundury. W porównaniu z naszym, naprawdę eleganckim wojskiem – w dopasowanych mundurach, z błyszczącą bronią, sowieci prezentowali się (a czasem i zachowywali) jak banda zbójców. Mało kto pamiętał natomiast, że dwadzieścia lat wcześniej polskie wojsko wyglądało niewiele lepiej. Różnorodne umundurowanie, uzbrojenie od sasa do lasa, a bywało, że w jednym szeregu maszerował żołnierz z eleganckim winchesterem obok druha z długaśnym austriackim mannlicherem.

  • Przyczyny klęski wrześniowej (1)

    1892 odsłony do 05.01.2022 r

    Para poszła w gwizdek

    Przyczyn klęski w wojnie z hitlerowską III Rzeszą i wspomagającą ją Rosją Sowiecką jest wiele i mają one swoje źródła zarówno w podejmowanych decyzjach politycznych jak i gospodarczych oraz już ściśle wojskowych. Podstawową jednak, do tego najmniej zależną od sterników II Rzeczpospolitej, była względna słabość gospodarcza państwa, której w ciągu dwudziestu lat niezależnego bytu państwowego Polska nie była w stanie istotnie zniwelować. Ta kwestia nie podlega dyskusji, otwarta pozostaje jednak sprawa czy nasza gospodarka mogła mimo wszystko lepiej przygotować kraj i jego wojsko do wojny. Czy sama armia mogła być lepiej zorganizowana, a później sprawniej i mądrzej dowodzona, tak by ta klęska była mniej dotkliwa, nie tak spektakularna.

Internetowa Gazeta Regionalna

logo pojezierze 2021 ok

  

Adres redakcji:
21-010 Łęczna, Zofiówka 135 A

www.e-pojezierze.pl

e-mail: redakcja@e-pojezierze.pl

.

Redaktor

tel. 793 810 222
.
Biuro Reklamy
tel. 500 295 677
tel. 602 811 876