Z każdym rokiem coraz mniej turystów odwiedza jeziora w naszym powiecie. Może następny sezon będzie lepszy?

Toniemy w bagnie

- Słabo ryba bierze w tym roku – mówią wędkarze, których spotykamy na jeziorem Dratów. Ale to nie jedyny ich problem. – Zbiornik jest zaniedbany, trzeba go uporządkować. Nie mamy gdzie cumować łódek, brakuje miejsc do parkowania – narzekają.

Polski Związek Wędkarski co roku do zbiornika Dratów PZW wpuszcza pięć ton ryb. Z myślą o wędkarzach związek wykupił 2 hektary gruntu przy jeziorze. Część terenu utwardzono niedawno żużlem, bo wędkarze parkują tam swoje auta. – Wiosną nie da rady tu wjechać, samochód się zapada – mówi jeden z wędkarzy. 

Parking przy jeziorze Dratów nie powstanie jednak dopóki nie zmieni się miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. – Wystąpiliśmy o to do gminy Ludwin. Chcemy wybudować tzw. zielony parking z płyty ażurowej dla około 50 samochodów – mówi Andrzej Borkowski, prezes lubelskiego okręgu PZW. Zanim jednak zmiana zostanie ujęta w miejscowym planie zagospodarowania może minąć kilka lat.  

Z myślą o wędkarzach nad jeziorem Dratów PZW postawił w tym roku zadaszenie, pod którym można spożyć posiłek czy schować się przed deszczem. Na razie pod wiatą nie ma jednak ławek.

Wybudujemy nad jeziorem także kładki wędkarskie, przy których będą mogły cumować łodzie, bo teraz niszczą linie brzegową – zapewnia Borkowski.

Toniemy w ściekach

Nad jezioro Zagłębocze w ciepłe dni przyjeżdża setki plażowiczów. Zatrzymują się tu najczęściej tylko na weekend. W sezonie można tu m. in. pograć w siatkówkę plażową, popływać kajakiem czy rowerem wodnym, kąpać się na strzeżonym kąpielisku.

Ośrodek oferuje także noclegi w murowanych domkach dwu- i czteroosobowych z pełnym węzłem sanitarnym. - Jednak ich standard zatrzymał się w czasach Edwarda Gierka – uważają turyści.

- Nie będziemy w ogóle inwestować w ośrodek. Chcemy go sprzedać, jeśli znajdzie się kupiec, to jeszcze w tym roku – informuje Jadwiga Krakiewicz, zastępczyni prezesa lubelskiego SGS „Samopomoc chłopska”.

W ostatnich latach dużo zmieniło się na prywatnym polu namiotowym nad jeziorem Zagłębocze. Właścicielka wyrównała teren, stworzyła ładną plażę, boisko do siatkówki, wyremontowała ubikacje, postawiła ławki i duży stół.

Jej starania skończyły się jednak… w prokuraturze, bo prace zostały wykonane m. in. przy linii brzegowej, czyli na terenach Skarbu Państwa, którymi od niedawna zarządza Wojewódzki Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych w Lublinie.

- Przejęliśmy jezioro Zagłębocze w nieuporządkowanym stanie. Będziemy odnawiać tam znaki graniczne – zapowiada Aneta Lis, rzeczniczka WZMiU w Lublinie.

I dodaje: - Dużym problemem są tam ścieki, które właściciele przyległych do jeziora domków wpuszczają do rowu melioracyjnego. Znaleźliśmy szamba bez dna, w których nieczystości idą prosto w grunt.

Gmina Sosnowica ma już gotową dokumentację i umowę z Urzędem Marszałkowskim na I etap budowy kanalizacji wodno-ściekowej. Inwestycja miałaby ruszyć w latach 2013/14, kosztowałaby 2,5 mln zł.

Jednak wszystko zależy od tego, czy uda się wpisać tę inwestycję w wieloletnią prognozę długu, ponieważ gminę obecnie nie stać na wydanie miliona złotych na kanalizację – tłumaczy Krystyna Jaśkiewicz, wójt gminy Sosnowica.

W okolicach jeziora Zagłębocze trwają właśnie prace remontowe. Za unijne pieniądze przy wkładzie własnym gminy robotnicy wybudowali już chodnik i oświetlenie na drodze dojazdowej do jeziora. Obecnie kładą kostkę i stawiają latarnie obok barów przy plaży.

Założyliśmy także wniosek o utwardzenie terenu za barami, w przyszłości chcielibyśmy tam utworzyć parking na sto samochodów – mówi Jaśkiewicz. W planach gminy jest ponadto budowa szaletu i drogi dojazdowej do pola namiotowego.

Branża tonie?

Nad jeziorem Łukcze wkrótce po przejęciu przez prywatnego właściciela przestał istnieć ośrodek dawnego WSK Świdnik. Wszystko zarasta krzakami a wciąż istniejące domki niszczeją. Aktualnie działają tu już tylko dwa ośrodki wypoczynkowe – „Raczek” i „Łukcze”. Ich właściciele mówią, że mają dużo planów związanych z poszerzeniem oferty turystycznej, ale nie chcą nic zdradzać ze względów strategicznych.

Ośrodek wypoczynkowy „Łukcze” działa od lipca. Jego właściciele uporządkowali plażę, na której był ratownik, mimo że nie kąpielisko nie zostało oficjalnie zgłoszone.

Plaża bez ratownika była przy dużym ośrodku „Raczek”, którego właścicielem jest ośrodek medyczny Daewoo Motor Polska. – Dlaczego ja mam sponsorować gminę? Nie opłaca nam się ponosić dużych kosztów strzeżonego kąpieliska , dlatego że branża turystyczna w Polsce po prostu tonie – mówi Jerzy Portka prezes ośrodka medycznego DMP.

- Jest kryzys, coraz mniej turystów do nas przyjeżdża. W porównaniu do roku poprzedniego o połowę mniej. Nie kupiłbym tego ośrodka jeszcze raz– gorzko przyznaje Portka.

 

.

Internetowa Gazeta Regionalna

 

Adres redakcji:
21-010 Łęczna, ul. Targowa 23  
(zapraszamy na 1 piętro)
www.e-pojezierze.pl
e-mail: redakcja@e-pojezierze.pl

.

Redaktor Naczelny

tel. 602 406 545
.
Biuro Reklamy
tel. 602 811 876