22 lipca związkowcy z LW Bogdanka S.A. manifestowali przed siedzibą zarządu firmy, domagając się głównie przedłużenia umów czasowych ludzi zatrudnionych w kopalni oraz utrzymania systemu premii na poziomie z 2014 roku. Otrzymali wtedy obietnicę spotkań zarządu z pracownikami oraz wyjaśnienia im aktualnej sytuacji kopalni.

Do końca lipca zarząd spółki zorganizował serię spotkań informacyjnych na wszystkich polach wydobywczych. Podczas spotkań omówiono założenia planu rzeczowo-finansowego w 2015 roku, scenariusz zatrudnienia w kopalni i spółkach zależnych. Prezes zarządu przedstawił na nich uwarunkowania rynkowe, które zmuszają firmę do ograniczenia produkcji do 8,5 mln ton z planowanych 9,5 mln ton, przy zdolnościach wydobycia sięgających już 11 mln ton.

Niech PO nie bajeruje, nie udaje, że chodzi o restrukturyzację. Chodzi o likwidację - mówił eurodeputowany Ryszard Czarnecki z PiS. „Sektor górniczy wprowadził do państwa 200 mld złotych od czasu transformacji ustrojowej. To rząd zarządza kopalniami, to nie kopalnie są nierentowne, tylko rząd jest nierentowny i wymaga restrukturyzacji” – oceniał Paweł Kukiz. Pod naciskiem związków zawodowych, a także takich jak wyżej opinii, rząd podjął decyzję o restrukturyzacji Kompanii Węglowej, która w ostatecznym kształcie z rozwiązaniami rynkowymi niewiele miała wspólnego.

Dariusz Ciężkowski odpowiedział na jeden z licznych apeli ogłaszanych w Bogdance na początku lat osiemdziesiątych i z czasem stał się stałym honorowym krwiodawcą, dzisiaj z przeszło trzydziestoletnim stażem. Henryk Kuźmiński już na Śląsku poszedł w ślady starszego brata i też stał się krwiodawcą. Tą pozazawodową aktywność kontynuował i dalej prowadzi podczas pracy w Bogdance. Pierwszy kontakt z krwiodawstwem Marcina Molesztaka miał miejsce podczas służby wojskowej. Nie ukrywa, że w tamtym okresie na oddawanie krwi największy wpływ miała rekompensata w postaci urlopu. Po zakończeniu służby wojskowej miał dwa lata przerwy, ale i tak w końcu do krwiodawstwa powrócił.

Duża część naszego społeczeństwa ciągle nie rozumie, że w warunkach gospodarki rynkowej ingerencja państwa w gospodarkę to zawsze spore ryzyko. Pomoc z budżetu oznacza, iż płacimy my wszyscy. Na przywileje różnych grup zawodowych też składają się wszyscy pozostali. Taka zależność jest jednak mało zauważalna dla przeciętnego Kowalskiego. Wprawdzie powoli, ale i to się zmienia.

Zapewne wielu mieszkańców powiatu łęczyńskiego kibicowało górnikom z Kompanii Węglowej w ich walce „z rządem” o wsparcie dla nierentownych kopalń, nie zdając sobie sprawy, że takie wsparcie może zagrozić miejscom pracy ich samych lub kogoś bliskiego. A tak po prostu jest. Najdobitniej wyraził to Zbigniew Stopa, prezes LW „Bogdanka” w rozmowie z portalem górniczym wnp.pl. Stwierdził m.in. że dofinansowanie kopalń, które trafią do Spółki Restrukturyzacji Kopalń, a później zostaną sprzedane prywatnym firmom, jest niezgodne z prawem oraz niesprawiedliwe i krzywdzące dla rentownych spółek, takich jak Bogdanka.

- Jesteśmy świadomi tego, że Kompania Węglowa sprzedaje węgiel poniżej kosztów jego wytworzenia. (…) Jeżeli ktoś liczy, że otrzyma dofinansowanie, więc może sobie sprzedawać węgiel po każdej cenie, to musi się to spotkać z naszą reakcją. Przecież inne, zdrowe firmy tego nie wytrzymają. (…) Nie pozwolimy, by swymi cenami KW wyeliminowała nas z rynku. (…) Wystosowaliśmy pismo do UOKiK-u. Wystosujemy kolejne, a ponadto zamierzamy wystąpić do Brukseli o to, czy zasadne jest dofinansowanie kopalń, które z Kompanii Węglowej mają trafić do Spółki Restrukturyzacji Kopalń. Mają one być restrukturyzowane nie w celu likwidacji, tylko w celu sprzedaży innym podmiotom. A to jest przecież niezgodne z prawem.

Górnictwo podziemne – gdzie jesteśmy, dokąd zmierzamy” – pod takim niezmiernie aktualnym tytułem odbyła się sesja plenarna, od której w poniedziałek 23 lutego rozpoczęła się w Krakowie XXIV Szkoła Eksploatacji Podziemnej. Tradycyjnie już przyznano wyróżnienia dla najlepszych kopalń w Polsce. Miło poinformować, że tytuł Kopalni roku 2014 otrzymał Lubelski Węgiel „Bogdanka”.

Duża część naszego społeczeństwa ciągle nie rozumie, że w warunkach gospodarki rynkowej ingerencja państwa w gospodarkę to zawsze spore ryzyko. Pomoc z budżetu oznacza, iż płacimy my wszyscy. Na przywileje różnych grup zawodowych też składają się wszyscy pozostali. Taka zależność jest jednak mało zauważalna dla przeciętnego Kowalskiego. Wprawdzie powoli, ale i to się zmienia.

Spółka Lubelski Węgiel Bogdanka S.A. zanotowała w IV kwartale 2014 roku produkcję węgla handlowego na rekordowo wysokim w historii Spółki poziomie. W ciągu trzech miesięcy ub.r. wydobyto 2,56 mln ton węgla, czyli o 21,3 proc. więcej niż w tym samym okresie roku 2013 (2,11 mln ton) oraz o 7,6 proc. więcej niż w III kwartale 2014 roku (2,38 mln ton). Narastająco w całym 2014 roku Spółka wydobyła 9,19 mln ton węgla handlowego, co oznacza wzrost o 10 proc. w porównaniu do wydobycia w 2013 roku, kiedy to produkcja węgla handlowego sięgnęła 8,35 mln ton.

Bogdanka wydobyła w III kwartale 2013 roku 2,16 mln ton węgla, czyli o 13,9 proc. więcej niż w tym samym okresie rok wcześniej. Łączne po trzech kwartałach pozyskano 6,24 mln ton węgla, co jest o 2,8 proc. lepszym wynikiem niż osiągnięto w tym samym czasie rok wcześniej.

- Wydobycie po trzecim kwartale było zgodne z naszymi założeniami. Obecnie koncentrujemy się na kontynuacji inwestycji, związanych z dalszym zwiększaniem naszego potencjału produkcyjnego, który w tym roku ma sięgnąć 8,6-9 mln ton wydobytego węgla. Rozpoczęliśmy m.in. prace mające na celu uruchomienie w listopadzie 2013 roku drugiej ściany strugowej - powiedział Zbigniew Stopa, Prezes Zarządu LW BOGDANKA S.A.

Inteligentny dom – to określenie zrobiło ostatnio prawdziwą furorę i prawie każdy dzisiaj już wie, że chodzi po prostu o inteligentny system zarządzania budynkiem, który może kontrolować i sterować pracą wielu urządzeń, ułatwiając codzienne czynności jednocześnie oszczędzając energię.

Dzięki sztucznej inteligencji, czyli w dużym uproszczeniu komputerom, w zarządzaniu takim budynkiem czy mieszkaniem nie ma praktycznie żadnych ograniczeń, a wszystko to, co podpowiada nam wyobraźnia może stać się realne.

Unia Europejska nie chce węgla, a właściwie nie chce go spora część zrzeszonych krajów i działający wszędzie anty-węglowi lobbyści. Jednak w tej samej Europie, ale poza granicami UE – już w Rosji, na Ukrainie czy Białorusi węgiel dalej jest szanowanym paliwem. Tam bardziej cenią ekonomiczne zyski niż ewentualne korzyści ze zmniejszonej emisji CO2. Ale nie tylko tam. Zmniejszać ilości wypuszczanego w powietrze dwutlenku węgla – m.in. ze spalania węgla – nie zamierzają jego najwięksi emitenci: Chiny (26,7 proc. światowej emisji), Stany Zjednoczone (16,8 proc.), Indie (5,3 proc.) wspomniana już Rosja (4,9 proc.) i Japonia (4,1 proc.). Natomiast Indonezja nie ma zamiaru zaprzestać wycinania lasów, dzięki czemu w przelicznikowej klasyfikacji wysuwa się nawet na trzeciego truciciela. Polska ze swoim 1 proc. udziałem zajmuje 22 miejsce na świecie pod względem emisji CO2, będąc mniejszym wytwórcą dwutlenku węgla niż Niemcy (6 fabrykant CO2), Wielka Brytania (11), Włochy (16), Francja i Hiszpania (odpowiednio 18 i 19 pozycja). Jednak UE ma pretensje właśnie o nasz węgiel.

Bezrobocie powyżej 10 proc. oznacza, że w gospodarce dzieje się źle. Dlatego każda nowa oferta pracy jest na wagę złota. Jeśli dotyczy prawie trzystu miejsc jest wprost bezcenna.

A prawie tylu właśnie pracowników poszukuje Lubelski Węgiel "Bogdanka" S.A. W najbliższych miesiącach kopalnia chce zatrudnić 90 osób do pracy pod ziemią. Nowi pracownicy mają zastąpić górników, którzy przechodzą już na emeryturę. Jest to więc normalna wymiana pokoleń. Natomiast w sierpniu i we wrześniu tego roku spółka będzie szukać dalszych około 200 osób, tym razem w związku z planowanym zwiększeniem wydobycia.

.

Internetowa Gazeta Regionalna

 

Adres redakcji:
21-010 Łęczna, ul. Targowa 23  
(zapraszamy na 1 piętro)
www.e-pojezierze.pl
e-mail: redakcja@e-pojezierze.pl

.

Redaktor Naczelny

tel. 602 406 545
.
Biuro Reklamy
tel. 602 811 876